Ekspedycja 5 w Tatrach

Szkolny Klub Górski wyruszył na kolejną wyprawę - Ekspedycję 5. Kierunek Tatry; piękne, malownicze i dumne, bo najwyższe góry w Polsce.

To co wyróżniało tą ekspedycję od innych to fakt, że nikt z nas nie musiał być odpowiedzialnych za trasę, ponieważ prowadził nas profesjonalny przewodnik tatrzański. Dzięki czemu nie musieliśmy się bać że się zgubimy:) Pan przewodnik co chwilę opowiadał nam o Tatrach o skale z jakiej są zbudowane o wyjątkowej florze i faunie najwyższych gór Polski a także o historii i kulturze jej mieszkańców. Dodatkowo mogliśmy liczy na praktyczne szkolenie wysokogórskie w trakcie przemieszczania się po szlakach tatrzańskich.

Ekspedycja 5 rozpoczęła się 27 maja br. wyjechaliśmy z Opola o godzinie 7.00 zaczęliśmy od szkolenia w Centrum przyrodniczym Tatrzańskiego Parku Narodowego podczas którego dowiedzieliśmy się wiele o historii TPN oraz o specyfice Tatr. Naszą „podróż” po górach zaczeliśmy od doliny Małej Łąki przeszliśmy do doliny Kościeliskiej a następnie wąwozem Kraków doszliśmy do jaskini Smoczej Jamy, gdzie mogliśmy sprawdzić się poprzez korzystanie na szlaku z łańcuchów, drabinek, czy klamer. Następnie wróciliśmy tą samą trasą do miejscowości Kiry. Póżniej przyjechaliśmy do naszego pensjonatu, gdzie spaliśmy trzy noce mając za oknami malowniczy widok na Giewont. Na zakończenie dnia podczas tradycyjnej odprawy, każdy z uczestników otrzymał specjalną odznakę Szkolnego Klubu Górskiego oraz legitymacje klubową.

Drugiego dnia ekspedycji wyruszyliśmy zdobyć Kasprowy Wierch 1987m przeszliśmy przez Halę Gąsienicową po czym zboczyliśmy z trasy by zobaczyć Czarny Staw Gąsienicowy był tak piękny że z żalem opuszczaliśmy go. Następnie poszliśmy w stronę Kasprowego Wierchu wejście było wymagające, ze względu na duże ilości śliskiego śniegu oraz to, że dokuczał nam bardzo wiatr, ale jak się okazało to nie wejście a zejście było najtrudniejsze. Gdyż po wejściu na szczyt zaczął padać marznący deszcz i huraganowy wiatr przez co wróciliśmy do pensjonatu z wodą w butach:(ale i tak bardzo miło wspominamy Kasprowy Wierch.

Niestety pogoda trzeciego dnia pokrzyżowała nam plany więc zrobiliśmy mały spacer ledwie 16 km Doliną Chochołowską.

Czwartego dnia pogoda była jeszcze gorsza, ale my jako Szkolny Klub Górski radzimy sobie w każdej sytuacji, dlatego poszliśmy do term Chochołowskich, gdzie wyładowaliśmy naszą energię w basenie i zregenerowaliśmy się w termach.

Było świetnie, już nie możemy doczekać się na kolejną Ekspedycje.

Szczegółowe informacje o działalności na stronie Szkolnego Klubu Górskiego

http://skg.elektryk.opole.pl/aktualnosci/71-ekspedycja-5-w-tatrach-2.html